9 lut 2015

W KUCHNI. ILE TEGO JEST? ODPADOWA SZAFKA GOSPODARCZA.


Tylko nie zaglądaj mi do śmietnika. Nie musisz, sama Ci opowiem o swoich śmieciach -  będzie obrzydliwie.


Jakoś tak się dzieje, że dużo wpisów „ogarniających rzeczy” na początku mojego blogowania się pojawia. Sama nie wiem, czy to dlatego, że ostatnio bardziej przypatruję się zawartości swoich szaf wszelakich w poszukiwaniu upragnionego wolnego miejsca, czy to właśnie te wpisy mobilizują mnie do przeglądu swoich rzeczy. Co było pierwsze jajko, czy kura? Tak czy owak przydatne to dla mnie w wymiarze prywatnym. Nawet nie wiesz jak bardzo.

Po tym jak ostatnio uzewnętrzniłam się ze swoim lekkim bulwersem na temat ilości i jakości kontenerów śmieciowych, przyjrzałam się temu, ile i jakie ja produkuję śmieci. I w ogóle co trzymam w szafce śmieciowej, a co chciałabym. Bo wiele rzeczy mam źle, ale do tego to już się przyznałam. A zatem oto, co teoretycznie powinno się znaleźć w mojej szafce śmieciowej:

  • POJEMNIK NA ŚMIECI ZMIESZANE
  • POJEMNIK NA ŚMIECI PLASTIKOWE
  • POJEMNIK NA SZKŁO
  • POJEMNIK NA MAKULATURĘ
  • POJEMNIK NA PAPIERY DO SPALENIA – tak, tak, palę niektóre papiery
  • POJEMNIK NA PLASTIKOWE NAKRĘTKI – ja zawsze nakrętki trzymam w osobnym pojemniku i nigdy ich nie wyrzucam, tylko oddaję na zbiórkę charytatywną. W moim mieście jest rodzina, która w ten sposób zbiera na rehabilitację i kolejne operacje swojego synka. Jak mi się uzbiera większa ilość, po prostu oddaję. Zachęcam do tego wszystkich – to nic nie kosztuje

  • POJEMNIK NA ZUŻYTE BATERIE – przy ciągle grających dziecięcych zabawkach dosyć szybko się zapełnia



  • WORKI NA ŚMIECI – 3 rodzaje: do plastików, do zmieszanych, na pieluchy
  • SZUFELKA ZE ZMIOTKĄ – używam rzadko, pewnie dlatego, że wpada tak głęboko za kosze na śmieci, że nigdy o niej nie pamiętam; chyba powinna być bardziej dostępna.
  • PODRĘCZNY SPRYSKIWACZ – sięgam po niego 20 milionów razy dziennie; spryskuję nim wszystko i wszędzie od plamki po keczupie na stole po podłogę w łazience; MA być tuż pod ręką;
  • PŁYN DO NACZYŃ – okej, okej, butelka stoi zawsze na wierzchu; ale czasem mnie najdzie, żeby zrobić totalny porządek i wtedy mnie wkurza, że stoi to to na wierzchu i drażni moje poczucie estetyki; chowam więc do szafki. Kurczę, idiotka ze mnie, przecież mogę kupić sobie jakiś ładny dozowniczek…
  • ZMYWAKI KUCHENNE – no niby nic takiego, ot kolejna gąbka do naczyń. Ale ich używam nie tylko do naczyń! Zmywam nimi kibel, czasem podłogę z grubszej sprawy, czasem buty trzeba przetrzeć. I kaszanią mi się, która od czego. Aż któregoś dnia EUREKA! Przecież one są w różnych kolorach i tak mogę je sobie przechowywać. I tak będzie.
  • TABLETKI DO ZMYWARKI – u mnie muszą być bliżej niż dalej, zresztą pewnie nie tylko u mnie.
  • SÓL DO ZMYWARKI i lejek do tejże; może być nieco w głębi, bo używam jej raz na miesiąc
  • PŁYN DO CZYSZCZENIA ZMYWAREK – ja zawsze mam jakąś buteleczkę płynu w zanadrzu, bo nigdy nie wiem, kiedy ze zmywarki zacznie walić; przezorny zawsze ubezpieczony
  • RĘKAWICE GUMOWE – żeby w końcu miały swoje miejsce, a nie okupowały grzejnik; miejsce ma być jakoś tak zorganizowane, żebym mogła tuż po zmywaniu/sprzątaniu mokre walnąć w odpowiednie miejsce i nie przejmować się tym











  • SZCZOTKI DO MYCIA NACZYŃ – jedną mam zawsze na wierzchu, to znaczy w zlewie, a jedną w mam zawsze w zapasie.
  • ŚRODEK DO CZYSZCZENIA ZLEWU – no bo niby dlaczego ma być w innym miejscu niż przy zlewie, po co łazić i nosić?
  • ŚCIERKI Z MIKROFIBRY – żeby wypolerować płytę
  • ŚRODEK DO ZMYWANIA PŁYTY GRZEJNEJ


Uff, sporo tego. Ale przecież nie są to rzeczy zajmujące nie wiadomo jak wiele miejsca. Jak to wszystko upchnąć? No ja już wiem. Ale nie powiem. To znaczy powiem, ale w przyszłości. Nie będę od razu wszystkiego na tacy podawać. A poza tym, nie chcę Tobie niczego sugerować. Jak Ty to widzisz? Pogadajmy o tym w komentarzach, to może się czegoś od Ciebie nauczę?

4 komentarze:

  1. No właśnie, jak to wszystko pomieścić? Poczekam aż poradzisz co nieco ;)
    U nas jest jedynie miejsce na kubeł ze śmieciami mieszanymi, plastiki oraz karton na papiery..
    Na szufelkę polecam wbić kołek w bok szafki
    i zawiesić ją na nim :) Tylko co zrobić z miotla? Za drzwiami się nie mieści. ..
    Nakrętki zbieram, leżą w pojemniku na lodówce, a makulaturę trzymam w pudle przy drzwiach wyjściowych. Jeśli mam wolne ręce gdy wychodzę (ostatnio rzadko) to biorę parę gazet ;)
    Kombinuję też by w szafce pod zlewem zamocować jeszcze półkę na wszystkie drobiazgi, tylko trzeba by wyciąć otwory na rury I kolanka by pasowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że poradzę! Szafka śmieciowa jest otwierana milion razy podczas pracy w kuchni i musi być wygodna w użytkowaniu, inaczej potwornie wpienia. Przynajmniej mnie.
      O miotle nie wspomniałam, ale widzisz, ja nie trzymam miotły w kuchni, tylko w szafce z odkurzaczem i... no właśnie miotłą. Ale dzięki za uwagę, na to też coś poradzę! Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Podzielę się patentem na odróżnianie gąbek do zmywania naczyń. Kupuję nową gąbkę do naczyń, używam przez jakis czas i gdy widzę, że już się trochę zużyła i wolałabym sięgnąć po nową - obcinam jej jeden róg i tym samym staje się gąbką do wycierania blatów. Gdy i tak się zużyje, obcinam kolejny róg i w jednej chwili jest gąbką, którą wycieram to co skałpo mi na podłogę lub do wycierania pokrywy od śmietnika (zawsze się czymś upaćka, bo nikomu nie chce się jej pchnąć ręką, lepiej po prostu upuścić torebkę z herbatą bezpośrednio na zapadnię...). A trzy i cztery obcięte rogi oznaczają gąbkę do łazienki - bez 3 regów, do przecierania umywalki, wanny czy pralki, a ta bez czterech, do sedesu. Z czasem nabiera się praktyki i wszystko staje się jasne do czego użyć konkretną gąbkę. Bo dzieląc je kolorami, to nawet do sedesu musiałybyśmy używać nowiuśką gąbkę, a trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Dzięki za komentarz. Dobry patent, kurcze, aż głupio, że sama na to nie wpadłam. A tak poza tym, to faktycznie, pokrywka od śmietnika bywa upierdliwa, chociaż najmniej dla tych co jej nie czyszczą. Dlatego ja u siebie nie zamontowałam. Pozdrawiam!

      Usuń