6 lut 2015

STOI MI. A TOBIE?


Całkiem niedawno męczyłam się niemożebnie z panem Leszkiem. Jeny, jaki on był powolny!
I do tego non-stop śpiewał, albo udawał, że gra na gitarze, zamiast wziąć się do roboty. Mokrej roboty. Sprawa ewidentnie była śliska, a niebawem miał wrócić do domu mój Mąż. 

Ale pan Leszek niestety nie odczuwał presji tak samo mocno jak ja. Mało tego, co chwilę do żony wysyłał smsy. Wkurzyłam się już nieźle i wzięłam go za fraki, zaciągnęłam do łazienki i rozdygotana zwracam mu uwagę:
- Panie Leszku, stoi panu!
- Oj, może trochę – lekko zawstydził się.
- Nie trochę, tylko całkiem! Zaraz wraca mój mąż i co ja mu powiem? Że zaczekaj chwilę, bo w łazience jest pan Leszek i mu stoi?
- Eee, no ale ja i tak muszę zaraz iść – Leszek chyba wolał się przedwcześnie wycofać.
- I co, chce mnie Pan tak z tym zostawić?
- No nie, zaraz się szybko z tematem uporam – w końcu zaczął gadać jak prawdziwy samiec.

Niestety pan Leszek słowo „szybko” rozumiał zupełnie inaczej niż ja, a z tematem nie uporał się, chociaż dał taką nadzieję. Zostawił mnie samą w łazience z wodą stojącą w wannie. 

Pana Leszka wynajęłam, aby kompleksowo wykonał mi remont łazienki. Wiele rzeczy szło opornie, ale dało się je jakoś wyprostować. Natomiast wannę mam tak ulokowaną, że non-stop stoi mi w niej woda. No dobra, nie non-stop, tylko zawsze podczas mycia się. Takie umiejscowienie wanny względem pionów było przejawem mojego geniuszu. I ubolewam nad tym, że nie było w pobliżu umysłu bardziej genialnego od mojego, żeby mi ten durny pomysł ze łba wybić.


I tą oto anegdotką otwieram tematy łazienkowe. Czytelniku, Czytelniczko! Zanim (!) zabierzesz się remont łazienki i skopiujesz aranżację z katalogu z kafelkami, zobacz na co pozwala Ci sytuacja instalacyjna. 
I jak ją możesz ewentualnie przerobić.

3 komentarze:

  1. Czekam zatem z niecierpliwością na tematy łazienkowe :)
    Do nas ma za 3 miesiące przyjść fachowiec, który po obejrzeniu łazienki stwierdził, że wszystko się da zrobić. Na szczęście nie ma na imię Leszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie łazienkę też robił Leszek..spartolił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń