17 lut 2015

GDZIE MASZ SZAFĘ?


To nieważne. Nie czytaj też gdzie powinna być. 

Zapomnij o podziale na odzież sezonową. Nie tak to się robi. Nie mierz też swoich ciuchów. Na razie to bez sensu. Zastanawiałeś się, jak poukładać ciuchy?

Odpowiedź jest tylko jedna: logicznie. A logicznie to w tym przypadku oznacza tak, aby odpowiadało to temu, jak je nosisz, zdejmujesz i w ogóle jak żyjesz. Opowiem Ci, jak to u mnie było, kiedy tyrałam w pocie czoła stawiając kolejne kreski na desce kreślarskiej. Bo teraz, jako etatowa mamuśka mam swoje ekstra wygodne dresy przywiezione z Dojczlandu.

Co takiego robiłam ze swoimi ciuchami w ciągu TYPOWEGO dnia?
  • RANO PO PRZEBUDZENIU pierwsze kroki kierowałam do łazienki, zabierając po drodze „outfit of the day”.
  • W ŁAZIENCE PO UMYCIU SIĘ zmieniałam piżamę na strój dzienny; PIŻAMĘ zostawiałam na pralce
  • W PRZEDPOKOJU ubierałam buty, potem kurtkę i ewentualnie czapę i szalik
  • WORK WORK WORK WORK WORK
  • PO POWROCIE Z ROBOTY zdejmowałam kurtkę i buty i tup-tup-tup szybciorem do łazienki i zmieniałam niewygodny, ale wyglądający outfit na moje ukochane drechy z Dojczlandu. Robiłam to w łazience, bo drechy zostawiłam wczoraj na pralce. To, co brudne ze stroju dziennego wrzucałam od razu do kosza na brudy. To, co do założenia jutro (zapewne spodnie) zostawało na pralce. No bo co będę nosić wte i wewte.
  • PO WIECZORNEJ KĄPIELI zmieniałam dresik na piżamkę (sprytnie zostawiłam ją sobie rano na pralce, a jakże). Dresik zostawiam (na pralce, ech...), ponieważ jutro w niego wskoczę zaraz po pracy.

Z powyższego wynika, że moja garderoba powinna być na pralce :)
A tak na serio, to wynika z tego tyle, że mam źle rozplanowaną lokalizację szaf. Kilka linijek wcześniej pisałam, żebyś zapomniał o podziale na rzeczy sezonowe. A wiesz jak podzielić rzeczy? Tak:
  • BIELIZNA
  • PIŻAMY
  • CIUCHY DOMOWE
  • CIUCHY NA CO DZIEŃ  - I DO LUDZI I DO ROBOTY
  • ODZIEŻ WIERZCHNIA
  • STROJE WIZYTOWE
  • SPORTOWE
  • UBRANIA, KTÓRYCH NIE NOSZĘ, ALE ŻAL WYRZUCIĆ.

Odzież wierzchnią trzyma się przy wejściu/wyjściu i basta. Odzież wizytową i sentymentalną trzymaj gdzie sobie chcesz, to bez znaczenia. Bieliznę, piżamy i domowe powinnam trzymać albo w łazience (odpada, bo wilgoć), albo w jej pobliżu. Ciuchy do ludzi w zasadzie też, a przynajmniej tę część, którą zakładam do pracy. Ubrania na luzie i pozostałe mogą sobie być w sypialni.
Może jakbym miała osobną garderobę, to byłoby inaczej. Może jak ją będę miała, to będę w niej się ubierać, a nie w łazience? Sieokaże.

O co Ci w ogóle kobieto chodzi?
Pomyśl o tym jak żyjesz, zanim wywalisz kasę na szafę do zabudowy do przedpokoju, która będzie Twoją jedyną szafą  w chacie i na kurtki i na gacie. Po co masz wędrować z gołym dupskiem do przedpokoju (albo do salonu – gdzie tam będziesz tę szafę mieć). Jeszcze się przeziębisz. Po co Ci to?

Myśl logicznie zanim źle zaplanujesz rozłożenie mebli w domu. Nikt nie zna Ciebie lepiej niż Ty sam. A już na pewno nie projektant, czy stolarz.  

1 komentarz:

  1. Hehe, dobre z tą pralką ;) A wiesz, że ja również przebieram się w łazience? Tam zawsze jest najcieplej :)

    OdpowiedzUsuń