11 lis 2014

SYPIALNIANE ZABAWY Z PRĄDEM.



Dziś będą zabawy z prądem. Do tego w sypialni. Bo sypialnia nie służy tylko do spania. Można w niej robić różne rzeczy. Ale spać też. Samemu, albo z kimś. Dzisiaj będzie o sypialni małżeńskiej vel partnerskiej. Liczę na inteligencję czytelników śpiących w pojedynkę i że dostosują moje rady do swoich potrzeb. O czym tak konkretnie dzisiaj? O gniazdkach w sypialni. Gdzie, ile, jak – spróbujemy jakoś to ogarnąć.


Najsampierw musisz jednak określić, co zazwyczaj robisz w sypialni i nie chodzi mi o nocny odpoczynek. Jak sobie odpowiesz na to jedno, jedwabiście ważne pytanie – wszystko stanie się jasne. Za sprawą prądu, rzecz jasna. Jeśli podchodzisz do tematu jak do jeża to pomogę Ci zacząć. Dam Ci impuls, taki nomen omen pstryk :).

Oto lista czynności (bądź bierności) które prawdopodobnie robisz w sypialni:
  • ŚPISZ - zaskoczony?
  • KOCHASZ SIĘ Z PARTNEREM/ PARTNERKĄ/ SAMEMU - kurtyna w dół, zasłaniamy oczy! Ten temat nie tutaj..
  • ŁADUJESZ TELEFON/TABLET I INNE TEGO TYPU URZĄDZENIA - jest ktoś kto tego nie robi nocą przy łóżku?
  •  CZYTASZ PRZED ZAŚNIĘCIEM - no ja to namiętnie.
  • OGLĄDASZ TELEWIZJĘ - ostatnio oglądam raczej telewizor. Nie pamiętam kiedy go włączałam.
  • OGLĄDASZ FILMY W ŁÓŻKU - po babsku to by było tak: chandra, kubełek lodów/pudełko czekoladek i komedia romantyczna zapijana winkiem.
  • GRASZ NA KONSOLI W ŁÓŻKU - da się tak? Bo ja nie wiem.
  • SŁUCHASZ MUZYKI - bo jesteś melomanem.
  • PRZEGLĄDASZ INTERNETY – leżąc w łóżku oczywiście. I nic tak wtedy nie wpienia jak słaba bateria na laptopie.
  • PRACUJESZ NA LAPTOPIE - w łóżku, a jakże. Na przykład kiedy jesteś chory.
  • A MOŻE PRASUJESZ? - bo nie masz gdzie indziej?
  • UBIERASZ SIĘ I PRZEGLĄDASZ PRZY TYM W LUSTRZE - i do tego szybkie selfie i siup na instagrama.
  • JESZ W ŁÓŻKU ŚNIADANIE -  tylko nie mów, że nie. Każdemu się zdarzyło chociaż raz.


Pewnie jest jeszcze wiele innych aktywności, które robisz w sypialni, ale ja chcę się skupić na tych, które wymagają elektrycznego wspomagania :D

Z gniazdkami elektrycznymi było tak, że „Zdzichu, daj jedno tam pod oknem, a drugie piznij tu na środku i bedzie.” Ale czasy się zmieniły. Szanowny Zdzichu i jego kompan nie przewidywali pewnie, że naszym życiem zawładną Internety, smartfony i mordoksiążki. Dlatego dzisiaj podejmuję wyzwanie naprostowania dawnego myślenia o gniazdkach w sypialni. O ile takowe w ogóle było.  



W zasadzie to temat zostanie dzisiaj ledwo smyrnięty, bo potraktowany po całości to Internetu by zabrakło, by go na raz chapnąć. Jak wszystko u mnie, rzecz musi się zacząć od analizy. I takowa pojawi się już niebawem. Please wait...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz