19 lis 2014

POKÓJ DLA DZIECKA. JAK URZĄDZIĆ GO RAZ? CZ. 1. SPANIE.


Załóżmy, że jesteś w luksusowej sytuacji, że dysponujesz wolnym pokojem. Przychodzi na świat dzidzia (znaczy dziecko, rety, za dużo czasu przebywam w towarzystwie niemowlaków) i postanawiasz tenże pokój przeznaczyć dla nowego obywatela. Lub obywatelki.


U mnie na osiedlu, jak dowiedzieli się, że rodzina nam się powiększyła, to składali nam gratulacje z okazji pojawienia się nowego lokatora. Ja rozumiem slang branżowy, ale czaicie, że coś nie halo w tym stwierdzeniu? Towarzysz Lokator niemalże. Ale wracam do rzeczy, bo zaczęłam dryfować. Idealnie byłoby urządzać pokój dziecka kilka razy zanim bezczelnie weźmie i wydorośleje. Bo w różnym wieku, różne potrzeby dziecka są. Czego innego potrzebuje niemowlak (a w zasadzie rodzice obywatela niemowlaka), a czego innego licealista we własnej osobie. Można zatem przed każdym ważnym etapem życia dziecka zmieniać wyposażenie pokoju. Ale czy trzeba? Niekoniecznie. Wiedząc, że nie będziemy chcieli (bo kasa, bo czas, bo inne powody) tego robić, można a nawet trzeba taki „rosnący pokój” zaplanować z góry i wprowadzać jedynie kosmetyczne zmiany. I uzupełniać stopniowo wyposażenie. I dzisiejszym wpisem rozpoczynam cały cykl właśnie o tym. To będzie taki zbiór moich porad jak tego dokonać. Jeny, ale wstępiszcze mi wyjszło. Zapraszam do lektury i do dopisywania swoich doświadczeń lub polemiki w komentarzach.

SPANIE

Łóżeczko, kołyska, legowisko – na czym szanowny obywatel będzie spać. To jest ten mebel, którego zmiany nie obejdziemy. Osobiście jestem na etapie łóżeczka ze szczebelkami i to jeszcze na górnym poziomie. Zamiast niego, można wstawić łóżeczko turystyczne (tylko na Boga! Z normalnym materacem! W to musisz zainwestować!). Jak delikwent wyrośnie – składasz i sru do szafy. Dodatkowo, w razie wyjazdu masz spanie dla malucha. Możesz jeszcze postawić kołyskę, ale tu nie mam doświadczenia (liczę na Twój komentarz). Niektórzy kładą dzidziora do gondoli i też starcza. Takie małe łóżeczko, powiedzmy że 120-centymetrowe powinno wystarczyć na jakieś 3 lata (jeżeli się mylę, to popraw mnie). I to będzie etap na przesiadkę na większe łóżeczko. W końcu będziemy mieli na stanie przedszkolaka. Ja bym zmieniła już na takie dorosłe w sensie wymiaru na długość łóżko, czyli 200 cm z haczykiem. Szerokość zależy od Ciebie i powierzchni pokoju. Ale najmniej niech to będzie 90 cm. 

Jakie są inne opcje? Wersalka, kanapa, amerykanka (nie polecam – sama na takiej spałam i plecy do wymiany!), może jeszcze jakiś fotel rozkładany. Ale sądzę, że najzdrowiej jednak spać na łóżku z porządnym materacem. Moje doświadczenie jest takie, że jak spałam na wersalce, a potem na tej nieszczęsnej amerykance to i tak zawsze wyro było rozłożone. Założenie moich starych pewnie było takie, że jako porządna nastolatka będę elegancko, codziennie chować pościel i żeby wstydu nie było jak gości zaproszę. Dobre sobie, he, he. Więc jako nieporządna nastolatka codziennie rano, elegancko olewałam ścielenie wyrka, a znajomych nie zapraszałam do domu, bo młodsze rodzeństwo robiło za przyzwoitkę. Lepiej zatem od razu zainwestować w porządny materac. I łóżko.


A specjalna notka o łóżkach jeszcze będzie. I o materacach też. Więc czekaj cierpliwie i zaglądaj tu od czasu do czasu.

2 komentarze:

  1. Łóżeczko 120x60 teoretycznie starcza do 3 r.ż. ale.. powiedzmy sobie szczerze, tak od biedy! Mój 2 i pół letni obywatel już mało miejsca tam ma, bok łóżeczka dawno zdjęty, boję się czasem że wypadnie. Fajną opcją są pełnowymiarowe łóżeczka dla dzieci z Ikei, które można rozsuwać. Najpierw mają 135 cm, a wraz ze wzrostem dziecka poszerzamy ramę łózka. Coś takiego właśnie planuję kupić, bo mimo szczerych chęci już potrzebuję zmian w pokoiku dzieci. Nie dzieci potrzebują. JA potrzebuję ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ruby! Dzięki za pierwszy komentarz na moim blogu. Bardzo mi miło! No właśnie te 3 lata to tak pi razy drzwi, bo to trzeba indywidualnie raczej dopasować. Tak, te łóżka z ikei są fajne, ale jeżeli ktoś nie chce kilka razy wydawać kasy na spanko, to tu się zawiedzie. Bo sądzę, że najpóźniej pod koniec podstawówki młodzież zażyczy sobie zmiany. Znając siebie też będę potrzebowała zmian w pokoju dziecka szybciej niż ono samo. Pozdrawiam!

      Usuń